RSS
 

„Układy równoległe”

25 sie

23 sierpnia wybrałam się na wystawę „Układy równoległe – Gego/Maziarska/Trockel”. Wystawa trwała od marca do tego dnia, kiedy to miało miejsce ostatnie oprowadzanie. Kobieta, która oprowadzała stworzyła wspaniałą atmosferę. Mówiła wiele o prywatnym życiu autorek i ich problemach, co dosyć mocno tłumaczyło ich kierunek w sztuce. 
Byłam zaskoczona, że na tej wystawie było 5 osób – wystawa była darmowa, wieczorem i w środku tygodnia. Ci co nie byli, niech żałują, bo było warto poświęcić swoje 45 minut. Dodatkowo na dole w galerii Art Station Foundation były puszczone filmy o autorkach. Niestety ja widziałam tylko fragment, bo otwarte mieli do 19:00, a chciałam jeszcze pooglądąć książki i autorkach. 

Lubię chodzić na wystawy, wernisaże. Właśnie – dostałam zaproszenie na wernisaż w tym samym miejscu we wrześniu. Oczywiście wybieram się :D

A Wy? Lubicie obcować ze sztuką?
 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jaka JA?

20 sie

Już od dziecka bardzo selekcjonowałam
sobie znajomych. Uważałam, że nie ma sensu utrzymywać kontaktu z
kimś, kto ma zupełnie inne wartości, choć nie potrafiłam wtedy
tego nazwać. W podstawówce byłam zbyt poważnym dzieckiem. Zbyt
odpowiedzialnym, empatycznym, wrażliwym na cudzą krzywdę. Ta
mieszanka zabiła we mnie typową dla dziecka spontaniczność. Do
tego fakt, że byłam outsiderem niczego nie ułatwiał. W niektórych
momentach nazbyt mocno. W pewnym okresie dzieciństwa, moja Mama
obawiała się o mnie. Ta powaga i odpowiedzialność nie były
normlane dla dziecka w takim wieku.

Od kiedy pamiętam, lepiej czułam się
w gronie znajomych mojej Mamy, niż w gronie rówieśników. Z kimś
kto był starszy ode mnie o co najmniej 8 lat, rozmwiało mi się
dużo lepiej niż z rówieśnikami. Miałam wrażenie, że mnie nie
rozumieją. To wrażenie, w niektórych przypadkach, pozostało do
dzisiaj. Choć znajomych w moim wieku drastycznie ubyło.
Towarzystwo rozbiło się na Warszawę, Kraków i Wrocław.

Dzisiaj z nikim z lat szkolnych nie mam
kontaktu. Szkoda, bo z niektórymi osobami chciałabym mieć. Tylko
czy dzisiaj, po tak wielu latach przerwy mielibyśmy o czym rozmwiać?

 - – - – - – - – - – - – - - 

Teraz zachłysnęłam się 21-dno
latką. Jak na nią patrzę, mam nieodparte poczucie, że taka
powinnam być w jej wieku, takie życie prowadzić…

Czasami
jak patrzę wstecz mam wielkie poczucie utraty czasu, którego wiem,
że nigdy już nie odzyskam.
To boli.  

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Potrzeba.

16 sie

Czy Wy też tak macie, że
potrzebujecie sukcesu? Nie, że codziennie. Ale czasem pojawia mi się
taka potrzeba – odnieść sukces. I już. Teraz mam taką potrzebę.
A niestety nie bardzo jest pole do tego by sukces osiągnąć. Co
prawda mam pewne zobowiązania i tutaj mógłby być sukces ale nie
wypełniam ich chętnie więc jak zrobię je dobrze, to nie jestem
wcale taka przekonana, czy będę mieć w sobie poczucie sukcesu i
spełnienia.
Sukces pilnie poszukiwany!!

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS