RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Bez kategorii’

W ciemnościach…

06 wrz

ten film Agnieszkoi Holland szczególnie chciałam zobaczyć. Tym bardziej, że tematyka napiętnowania Żydów ostatnio jest nam dość bliska. Film był bardzo pozytywnie recenzowany. Zastanwiałam się na ile pokrywa się to z rzeczywistym efektem. 
Film jest dobrze zrobiony – dobrze ukazuje relia, choć nie przybija tym obrazem. Ciężko mi powiedzieć, czy ten film byl oskarową produkcją, chyba nie. Myślę jednak, że warto go zobaczyć z zupełnie innych powodów. Gdybym wybrała się na ten film do kina, nie żałowałabym. Polecam.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Rozliczenie stażu.

04 wrz

Dzisiaj miałam prezentację dotycząca
mojego stażu. Projekt był realizowany w ramach programu unijnego.
Odbyłam staż, a teraz przed komisją trzeba było zaprezentować co
tam robiłam, jakie realizowałam cele, czego się nauczyłam i jakie
mam uwagi do współpracy, firmy, opiekuna itd.

W ramach konkursu wyłoniono cztery
osoby do tego stażu, z całego Poznania. Z jedną z tych osób
miałam przyjemność pracować, dwie poznałam później. I tak
jak ta firma mnie strasznie rozczarowała, tak teraz mogłam to
wszystko z siebie wylać i od razu zrobiło mi się lepiej :]
Ucieszyło mnie, że kogoś w ogóle obchodzi jak wyglądała ta
współpraca. Nie powinno być tak, że stażysta jest kimś do
parzenia kawy albo pracuje wirtualnie…stażysta ma się czegoś
konstruktywnego nauczyć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jak to dzisiaj u mnie jest?

31 sie

Dzisiejszy deszczowy dzień raczej nie motywuje mnie do pracy. Usiłowałam sobie zrobić kawę rano ale nie mogłam odkręcić kawiarki. Zrobiłam ją więc w ekspresie. A raczej starałam się zrobić. Ponieważ nasz ekspres dostaliśmy w spadku, jego funkcjonowanie pozostawia wiele do życzenia. Po zrobieniu teoretycznie 3 kaw, miałąm pół filiżanki kawy. Jak doslałam do niej mleka, okazało się, ż jest zimna. Zagotowałam wodę i dolałam do kawy – czy ktoś z Was przechodził dłuższy proces robienia kawy? W każdym razie, kawę zrobiłam, dosłodziłam ukochanym syropem klonowym i wypiłam. 


Przeprowadziłam też ciekawą rozmowę z moją Babcią. Nie słyszałyśmy się dosyć długo, bo ja ciagle mam coś do robienia i ajkos nie składało mi się na rozmowę. Wiara Babci w moje możliwości, w to, że będzie dobrze z pracą itd. dosyc mocno mnie zdziwiła. Moja Babcia mentalnie jest w komunie i raczej nie wierzyła, że cos zmieni się na lepsze, u mnie. Jak było kiepsko, raczej siała panikę. A dzisiaj usłyszałam anwet, że fakt, że nigdzie nie byliśmy na urlopie, to fatalna sprawa. I powinniśmy gdzies wyjechać, bo przeciez człowiek odpocząc musi (:O!!!). 
Miło jest, kiedy ktoś kto zawsze mówił raczej negatywnie, nagle jest tak pozytywnie nastawiony! Od razu mam lepszy humor :]
 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS