RSS
 

Jak to dzisiaj u mnie jest?

31 sie

Dzisiejszy deszczowy dzień raczej nie motywuje mnie do pracy. Usiłowałam sobie zrobić kawę rano ale nie mogłam odkręcić kawiarki. Zrobiłam ją więc w ekspresie. A raczej starałam się zrobić. Ponieważ nasz ekspres dostaliśmy w spadku, jego funkcjonowanie pozostawia wiele do życzenia. Po zrobieniu teoretycznie 3 kaw, miałąm pół filiżanki kawy. Jak doslałam do niej mleka, okazało się, ż jest zimna. Zagotowałam wodę i dolałam do kawy – czy ktoś z Was przechodził dłuższy proces robienia kawy? W każdym razie, kawę zrobiłam, dosłodziłam ukochanym syropem klonowym i wypiłam. 


Przeprowadziłam też ciekawą rozmowę z moją Babcią. Nie słyszałyśmy się dosyć długo, bo ja ciagle mam coś do robienia i ajkos nie składało mi się na rozmowę. Wiara Babci w moje możliwości, w to, że będzie dobrze z pracą itd. dosyc mocno mnie zdziwiła. Moja Babcia mentalnie jest w komunie i raczej nie wierzyła, że cos zmieni się na lepsze, u mnie. Jak było kiepsko, raczej siała panikę. A dzisiaj usłyszałam anwet, że fakt, że nigdzie nie byliśmy na urlopie, to fatalna sprawa. I powinniśmy gdzies wyjechać, bo przeciez człowiek odpocząc musi (:O!!!). 
Miło jest, kiedy ktoś kto zawsze mówił raczej negatywnie, nagle jest tak pozytywnie nastawiony! Od razu mam lepszy humor :]
 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. devinette

    1 września 2012 o 19:43

    Ech, jak ja chciałabym mieć taki kontakt z babcią. Nieosiągalne niestety w moim przypadku. Cóż…
    Dziękuję za muzykę. Cudowna. Słucham właśnie całej płyty tej pani. Niesamowita :)
    A na kawkę zapraszam do siebie. Dwie kawiarki i przedwojenny aczkolwiek działąjący ekspres. I mleko spienię i posypię jeszcze cynamonem albo wanilią :)

     
  2. fioletowanatalia

    3 września 2012 o 08:33

    ależ przygody kawowe ;-)
    a że babcia zmieniła front to miło bardzo

     
 

  • RSS