RSS
 

Jaka JA?

20 sie

Już od dziecka bardzo selekcjonowałam
sobie znajomych. Uważałam, że nie ma sensu utrzymywać kontaktu z
kimś, kto ma zupełnie inne wartości, choć nie potrafiłam wtedy
tego nazwać. W podstawówce byłam zbyt poważnym dzieckiem. Zbyt
odpowiedzialnym, empatycznym, wrażliwym na cudzą krzywdę. Ta
mieszanka zabiła we mnie typową dla dziecka spontaniczność. Do
tego fakt, że byłam outsiderem niczego nie ułatwiał. W niektórych
momentach nazbyt mocno. W pewnym okresie dzieciństwa, moja Mama
obawiała się o mnie. Ta powaga i odpowiedzialność nie były
normlane dla dziecka w takim wieku.

Od kiedy pamiętam, lepiej czułam się
w gronie znajomych mojej Mamy, niż w gronie rówieśników. Z kimś
kto był starszy ode mnie o co najmniej 8 lat, rozmwiało mi się
dużo lepiej niż z rówieśnikami. Miałam wrażenie, że mnie nie
rozumieją. To wrażenie, w niektórych przypadkach, pozostało do
dzisiaj. Choć znajomych w moim wieku drastycznie ubyło.
Towarzystwo rozbiło się na Warszawę, Kraków i Wrocław.

Dzisiaj z nikim z lat szkolnych nie mam
kontaktu. Szkoda, bo z niektórymi osobami chciałabym mieć. Tylko
czy dzisiaj, po tak wielu latach przerwy mielibyśmy o czym rozmwiać?

 - – - – - – - – - – - – - - 

Teraz zachłysnęłam się 21-dno
latką. Jak na nią patrzę, mam nieodparte poczucie, że taka
powinnam być w jej wieku, takie życie prowadzić…

Czasami
jak patrzę wstecz mam wielkie poczucie utraty czasu, którego wiem,
że nigdy już nie odzyskam.
To boli.  

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. fioletowanatalia

    20 sierpnia 2012 o 19:06

    byle byś teraz nie traciła czasu ;-)
    nie ma co rozmyślać, co by było gdyby

    a z podstawówki mam z paroma kontakt, w sumie z 2 szkół, a chodziłam do 3 podstawówek, z jednej to bym chyba nikogo nie poznała, ale tam byłam tylko rok

    z liceum też mam stały kontakt

    najmniejszy kontakt mam z ludźmi ze studiów

     
  2. devinette

    20 sierpnia 2012 o 21:21

    Ja nie mam kontaktu z nikim z podstawówki i liceum. Niestety, albo stety. Sama nie wiem. Nie ma się chyba co za dużo zastanawiać. Jest jak jest. A co by było gdyby, to nie wiadomo. :)

     
 

  • RSS